Początkowo Maryla z mężem sprawiali wrażenie, jakby chcieli rozstać się pokojowo. Nie wywlekli publicznie małżeńskich brudów, a Dużyński zapewnił, że zabezpieczy Rodowicz finansowo. Z czasem sytuacja uległa zmianie, a małżonkowie zaczęli toczyć brzydką, medialną wojnę. Dwa dni temu media obiegła informacja, że mąż odholował Maryli samochód, kiedy ta pojechała na tenisa. Dzień później urażona Rodowicz udzieliła wywiadu, w którym ujawniła, dlaczego rozpadło się jej małżeństwo:

Czuję się po 30 latach oszukana uczuciowo, bo mąż odszedł do 40 lat młodszej kochanki... Jak zaczął z nią romansować, miała 20 lat! On oczywiście mówi, że nie czuje się stary. Kiedyś, jak mu powiedziałam, że widziałam w parku parę staruszków trzymających się za rękę, odparł: "Ja nigdy nie będę staruszkiem!". Mieszkają razem w najdroższym budynku w Polsce - powiedziała w rozmowie z Plejadą

Maryla dodała także, że to nie ona, a Andrzej Dużyński rozpoczął tę medialną wojnę:

Chciałam uniknąć takiego publicznego rozwodu, ale mąż bez przerwy udziela wywiadów. A nawet nie udziela, tylko ma zaprzyjaźnioną dziennikarkę. Sprzedaje jej różne newsy, które później - jak to się przyjęło - podawane są jako od "przyjaciela rodziny" czy "bliskiego informatora". On się wybiela w tych materiałach, że honorowo i elegancko rozstał się ze mną. No, nie bardzo elegancko, bo wczoraj podjechał z lawetą i zabrał mi samochód

Dużyński oczywiście widzi sprawę zupełnie inaczej i zarzuca Maryli, że robi wszystko, by przedłużyć rozwód. Z zawartych wcześniej porozumień gwiazda się ponoć wycofała i teraz domaga się rozwodu z orzeczeniem o winie męża. Biznesmen zapowiada, że będzie zmuszony pozwać żonę do sądu.