Krzysztof Gojdź to specyficzna postać w polskim show biznesie. Znany jako "lekarz gwiazd" wypromował się dzięki swoim pacjentkom na tyle, że sam stał się celebrytą bywającym na ściankach i występującym w programach telewizyjnych (wziął udział między innymi w "Tańcu z gwiazdami"). Jego specjalnością, poza poprawianiem urody celebrytek są medialne pyskówki.

Ostatnio wdał się w taką na instagramowym profilu Katarzyny Warnke. Aktorka pod wspólnym zdjęciem z Gojdziem pogratulowała mu otwarcia nowej kliniki w Miami. Wówczas, inny lekarz chirurgii plastycznej, dr Łukasz Drozd skomentował:

O matko... naprawdę...? Osobiście swojej znacznie mniej wartościowej twarzy nie postawiłbym obok tego człowieka... ale rozumiem, że każdy ma swoje wybory. Szkoda...

Kiedy aktorka odparła, że przyjaźni się z Gojdziem, który od lat dba o jej wizerunek i ufa mu jako specjaliście, Drozd napisał:

Nie oceniam prywatnych kontaktów, bo to nie moja sprawa. Ale specjaliście w czym...? Bo centralny rejestr lekarzy naczelnej izby lekarskiej nie wykazuje żadnej specjalizacji lekarskiej... no chyba, że nie jestem na bieżąco...

Wówczas do dyskusji włączył się wściekły Krzysztof Gojdź, który jak zwykle nie przebierał w słowach:

Faktycznie mało wartościowa twarz. A i bym takiego nie przyjął na wizytę, bo to miejsce dla fajnych, miłych i normalnych, a nie dla trolli. Doczytaj o mnie i się ucz. Jeśli będzie ciebie stać na moje szkolenia po całym świecie. Na naukę nigdy za późno. Chętnie pomogę, bo widzę jej braki.

Rozbawiony Drozd dodał: Cóż za wnikliwa analiza wiedzy po zdjęciu z Internetu. Chyba się w panu zakochałem

Krzysztof Gojdź nie odpuszczał:

Przepraszam, jestem już zajęty. Nie jest Pan w moim guście. Sam Pan zauważył - twarz mało wartościowa - ale mogę kilkoma trikami ją poprawić. Z trolla łabędzia nie zrobię, ale na pewno dam z siebie wszystko, aby wrócił uśmiech na Pana twarz i zawiść przestała być widoczna. Nauczyłem się zlewać takich zawistnych trolli, jak ten lekarz bez imponującej kariery. Który potrafi tylko zazdrościć i rozsiewać zawiść

Czy takie pyskówki przystojną lekarzom?