Edyta Górniak i Dariusz Krupa pobrali się w listopadzie 2005 roku, a w lutym 2010 roku byli już po rozwodzie. Po tym, jak jej były mąż prowadząc samochód pod wpływem substancji odurzających zabił kobietę na przejściu dla pieszych, Edyta całkowicie zerwała z nim kontakty. Relacji z ojcem nie utrzymuje także ich wspólny syn Allan.

W pierwszym odcinku programu "My Way", wyemitowanym w środę wieczorem w stacji TVN, diva zdradziła, czym Dariusz Krupa przekonał ją do siebie tak bardzo, że postanowiła zostać jego żoną:

Moje dzieciństwo było bardzo krótkie i takie „ubogie” w znaczeniu emocji, to dla mnie zawsze rodzinność była czymś niedoścignionym. Tak jak ktoś patrzy na moje życie, to pomyśli: „Boże, jak ja chciałbym mieć taki sukces, tyle zbudować, usłyszeć tyle pięknych komplementów, tyle zaszczytów, tyle wszystkiego”. Dla kogoś to jest nieosiągalne, a dla mnie do dzisiaj nieosiągalne stało się posiadanie rodziny. Jak poznałam ojca Allana to on miał bardzo dużą rodzinę. Ja się zakochałam w tej rodzinie, nie w tych ludziach, bo nie zdążyłam ich poznać tak naprawdę, ale jakby w tym obrazku, że gdybym ja wyszła za mąż to miałabym te wszystkie ciocie, babcie, to wszystko czego nie miałam. Ja po prostu poszłam tak trochę na oślep.

Górniak dodała, że dla marzeń o rodzinie zrezygnowała z międzynarodowej kariery:

On mnie oczarował w taki sposób, że powiedział mi, że: „jeśli ty jesteś gotowa, to ja chcę mieć dziecko, psa, dom i niedziele ze wszystkimi”. I ja tak: „och, naprawdę? Okay”. Poszłam za rodzinnością. Zostawiłam karierę międzynarodową, jak poznałam człowieka, który się nie bał tego wszystkiego o czym marzyłam, to poszłam po prostu.