W swoim najnowszym filmie Tarantino nawiązuje do tragedii sprzed lata, kiedy to członkowie sekty Charlesa Mansona zamordowali ciężarną żonę oraz przyjaciół Romana Polańskiego w należącej do reżysera willi w Hollywood. Maja Frykowska, której dziadek był jedną z ofiar tej rzezi, zainspirowana filmem postanowiła przypomnieć wszystkim postać Wojciecha Frykowskiego. W rozmowie z Plejadą była gwiazda "Big Brothera" zapowiedziała:

Reklama

Zabójstwo dziadka przez sektę Mansona to tragiczny i bolesny rozdział w historii mojej rodziny. Dziś walczę o prawdę po zamordowanym dziadku. A sprawa pieniędzy z odszkodowania jest trudną sprawą, jednak za wcześnie by o tym mówić. Pieniądze nie są dla mnie najważniejsze. Zależy mi, by przedstawić prawdę o tym, kim był i jaki był naprawdę Wojciech Frykowski. Przez lata narosło wokół niego wiele legend. Mój dziadek był przyjacielem Romana Polańskiego, otwartym, zdolnym filmowcem, przed którym w Hollywood otwierały się drzwi kariery. Jednak jego życie skończyło się przedwcześnie

Frykowska cieszy się, że dzięki filmowi Quentnina Tarantino wiele osób dowiedziało się o jej dziadku:

Może przywrócić o nim pamięć, bo wielu Polaków nawet nie zdawało sobie sprawy, że w willi Polańskiego przy Cielo Drive został zamordowany nasz rodak, mój dziadek Wojciech Frykowski.

Tymczasem Maja cieszy się, że postać Wojciecha Frykowskiego zostanie nieco przybliżona widzom w najnowszym serialu TVP "Osiecka". Dziadek celebrytki był bowiem pierwszym mężem Agnieszki Osieckiej.