Goszcząc w programie Tomasza Lisa w Onecie Maja Ostaszewska stwierdziła, że choć wielu ludziom wydaje się, że polityka ich nie dotyczy, ma ona ogromny wpływ na naszą codzienność:

My jesteśmy nauczeni przez czasy komunizmu, że w anarchii jest coś fajnego. Że politycy się obciachowo kojarzą, że to jest nuda. Ale coraz bardziej ludzie uświadamiają sobie, że jak chcą mieć wolny dostęp do internetu, do social mediów, to jest to polityka. Bo w chwili, kiedy dzisiaj rządząca partia zacznie się rozpędzać, to najprawdopodobniej zabierze ten wolny dostęp, zabierze dostęp do wolności słowa

Aktorka powiedziała także o swoim rozczarowaniu rządami Prawa i Sprawiedliwości:

Nie spodziewałam się takiego walca, że to będzie na taką skalę. Z taką pogardą, też złamaniem obietnic. Poza tym co jest związane z mediami, sądami, ale również te obietnice w sprawie ochrony spraw zwierząt. Nic nie zostało z tych obietnic dotrzymane. Nawet taki prosty zabieg, żeby psy miały dłuższe łańcuchy

A na kogo zamierza głosować sama Ostaszewska?

Biorę pod uwagę tylko te partie, które deklarują przywiązanie do praworządności, są skłonne współpracować z Unią Europejską i bronić niezależności sądów. Oczywiście równie ważny dla mnie jest stosunek do zmian klimatycznych