Polskie społeczeństwo od dłuższego czasu jest wyraźnie podzielone na dwa obozy polityczno-wyznaniowo-światopoglądowe. Zdaniem Mateusza Damięckiego taki stan rzeczy doprowadził do tego, że coraz chętniej posługujemy się krzywdzącymi uogólnieniami oraz stereotypami:

Reklama

Szanowni Państwo - straciliśmy zdolność odnotowywania niuansów, czytania ze zrozumieniem, zauważania znaków przestankowych, widzenia prawdziwych intencji. Mieszamy w worku wszystko jak leci, głupio lub złośliwie - w zależności od opcji polityczno-wyznaniowo-seksualnej. Strzelamy do siebie jadem i pociskami ze stępionym czubkiem - po to, żeby dziura była większa. Przestaliśmy myślec, ulegamy złym emocjom, histeryzujmy. Co gorsze - refleksji brak, brak autokorekty - bo przepraszać i przyznawać się do winy nie jest zaletą, stało się bowiem słabością. A gdyby tak postawić sprawy jasno...

Aktor postanowił zobrazować, co ma na myśli:

Kościół jest złem - nie

Pedofilia jest złem - tak

Biskup, który kocha jest spoko - tak

Biskup, który sieje nienawiść jest spoko - nie

Księża są źli - nie

Księża dopuszczający się aktów pedofilii są źli - tak

Narodowiec palący kukłę Żyda na placu jest nie ok - tak

Narodowiec palący kukłę Żyda na placu Podczas pochodu narodowców jest nie ok - tak

Żyd kradnący narodowcowi samochód jest nie ok - tak
Narodowiec-homoseksualista uprawiający seks ze swoim partnerem jest ok - tak

Kolejne podawane przez Damięckiego przykłady są jednak coraz bardziej zagmatwane:

Narodowiec-homoseksualista uprawiający seks ze swoim partnerem nie płacący podatków jest ok - nie
Heteroseksualista palący papierosa w miejscu do tego przeznaczonym, ale nie chodzący do kościoła na mszę jest ok - tak
Heteroseksualista palący papierosa w miejscu do tego przeznaczonym i palący kukłę Żyda, ale nie chodzący do kościoła na mszę i nie jedzący mięsa, ale płacący podatki i nieprzywiązujący psa w lesie na czas wakacji jest ok - nie

Narodowiec-homoseksualista, który udaje, że jest heteroseksualistą, a wieczorem uprawiał seks ze swoim partnerem, ale rano udaje się na pochód gloryfikujący postawę antysemicką, po południu idzie w antydemosntracji, aby opluć homoseksualistów maszerujących w pochodzie równości, a wieczorem publikuje wpis popierający odsłonięcie pomnika jednego z żołnierzy wyklętych, który walcząc w partyzantce przeciwko ustrojowi komunistycznemu dopuścił się jednocześnie czynów nieludzkich, a udowodnionych - między innymi zabił strzałem z pistoletu wszystkich członków wiejskiej rodziny, łącznie z dziećmi jest ok - nie.
Jasne ?