W rozmowie z Wirtualną Polską Maciej Stuhr nie krył zaskoczenia takim wynikiem. Aktor nie może pojąć, dlaczego wyborcy nie zwracają uwagi na afery z udziałem partii PiS:

Afery które pogrążały poprzednich rządzących, jak np. zegarek niewpisany do oświadczenia majątkowego, wydaje się, że nie korespondują z wymiarem afer, z którymi dziś mamy do czynienia, czyli np. z obszarniczymi sukcesami Morawieckiego. Nie, Polakom mam wrażenie to w ogóle nie przeszkadza. Trudno odnieść się rozumem. Coś jest takiego w PiS, że przyciąga swoich wyborców. Taka jest Polska, czy komuś się to podoba, czy nie.

Stuhr dodał, że przez większość życia był w mniejszości i wśród przegranych głosujących, dlatego zamierza dalej robić swoje i angażować więc, kiedy uza, że jest taka potrzeba: Od jutra walczymy od nowa - podsumował