W rozmowie z magazynem "Viva!" Monika Zamachowska podsumowała ten okres swojego życia. Jedną z największych zmian jest dorosłość jej dzieci:

Fajne jest to, że mamy z moim byłym mężem de facto dorosłe dzieci. Wprawdzie Zosia ma dopiero piętnaście lat, ale właśnie zdawała egzamin ósmoklasistki i rano wyprawiłam ją do szkoły. Pożyczyła moje czarne spodnie, które były zresztą na nią za krótkie, miała ładny, delikatny makijaż, pięknie zrobione włosy, marynarkę... Patrzyłam, jak odchodzi i pomyślałam sobie: »Boże święty, ona jest już kobietą. Nie mam dziecka. A mój syn za miesiąc kończy osiemnaście lat! Dla mnie to jest największa zmiana.

Do sukcesów dziennikarka zalicza także poukładane relacje z byłym mężem:

I jeszcze to, że udało mi się zaprzyjaźnić z moim byłym mężem, że Jamiemu poukładało się życie, znalazł sobie drugą połówkę w Anglii, wzięli ślub, są szczęśliwi.

Niedługo po zdjęciu programu "Europa da się lubić" z anteny, życie uczuciowe Moniki (wówczas jeszcze Richardson) przeszło prawdziwą rewolucję. Dziennikarka związała się bowiem z popularnym aktorem Zbigniewem Zamachowskim. Ich małżeństwo, wbrew złym wróżbom sceptyków, trwa do dzisiaj i ma się świetnie:

Cieszę się, że moje małżeństwo się ostało. Trzecie, z artystą. Bardzo - powiedziałabym - trudnym, ale też wyjątkowym człowiekiem. Przeżyliśmy przez te prawie osiem lat dużo, myślę, że wiele par, którym przyszłoby żyć pod taką presją, podziękowałoby sobie już dawno i każdy poszedłby w swoją stronę. My wciąż się kochamy i szanujemy wzajemnie. Jestem wdzięczna losowi, że jest nam to dane.

Program "Europa da się lubić" był emitowany w TVP2 w latach 2003 - 2008. W programie prezentowano kulturę i zwyczaje mieszkańców innych krajów, którzy emigrowali do Polski. Już 27 kwietnia, po 11 latach przerwy, audycja ma wrócić na antenę Telewizji Polskiej.