Aż przełykam ślinę. Ja parę występów temu mówiłam o wysokim poziomie tej edycji, ale po tym występie je cofam. (...) Powiem ci, że moje ciało krzyczy: nie. Jestem zaskoczona, bo ty tańczyłaś jak przedszkolak. Nawet powiem więcej: słowo tańczyłaś to jest za mocno powiedziane, za dużo. Wybaczcie nauczyciele tańca, tancerze, to był występ i myślę, że znasz tą nomenklaturę swoją (byłą), to był taki mizerny skok bez zaznaczonego telemarku. Pozostaje ci tylko i wyłącznie walka o smsy. Masakra - powiedziała po występie Żyły Iwona Pavlović

Sama Justyna poproszona o komentarz przez "Telemagazyn" również nie była zachwycona swoim występem:

Powiem trochę w sloganie skoczków, że tak mnie spięło w środku, że myślałam, że mi nogę roztelepie na boki. Nie wiedziałam, w którą stronę mam iść, co mam robić. Ogromne emocje towarzyszyły temu tańcowi

Żyła dodała jednak, że opinie jurorów ją zabolały:

Przykro mi się zrobiło z tego powodu, że na widowni siedziały dzieciaki. Nie do końca musieli wszystkie kwestie poruszać, ale co zrobić

Sowa wsparcia miał jednak dla Justyny jej taneczny partner, Tomasz Barański:

Ja codziennie jej mówię, że nie musi umieć tańczyć, nie musi być tancerką, bo i tak przekroczyła swoje granice, że weszła na parkiet i zatańczyła do początku do końca. Ja jestem zadowolony, o to chodzi, żeby próbowała nowych rzeczy

Tancerz jest przekonany, że z odcinka na odcinek jego partnerka będzie robiła coraz większe postępy i być może dojdzie nawet do finału