Dziennikarka na swoim profilu na Facebooku opublikowała wpis, w którym zastanawia się, czy politycy, którzy bagatelizują problem osób niepełnosprawnych, wiedzą z jakimi trudami na co dzień borykają się ich opiekunowie. Ona sama ma o tym pojęcie, bowiem sama w przeszłością taką osobą się opiekowała:

Zastanawiam się, ile pampersów zmienili dorosłej, ważącej często kilkadziesiąt kilogramów osobie, ludzie piszący o owych "ustawkach" czy drogich wakacjach. Jestem ciekawa, ile jedna posłanka PiS, która uznała ten protest za cyrk, leczyła i opatrywała odleżyn, ile razy na własnych rękach zanosiła kogoś chorego pod prysznic. Kręgosłup wytrzymuje tylko do pewnego momentu. Jestem ciekawa ile razy pani Szydło, która tak lubi broszki i spływy Dunajcem, sama, bo nie ma pieniędzy na codzienne masaże, masowała osobę, która leży i wyje z bólu mięśni. Jestem ciekawa ile razy pani Rafalska, która udaje, że wszystko jest ok, usiłowała zmienić codziennie pościel w zwykłym łóżku, kiedy leży na nim ktoś, kto się nie porusza sam. Pościel trzeba codziennie zmieniać. W przypadku otwartych odleżyn czystość jest bardzo ważna. Bo ja owe czynności wykonywałam wiele razy, setki razy, wiem doskonale, jak to jest. Jak już nie ma się na nic siły. Nawet na jedzenie czy na sen. I chce się tylko wyć. A pieniędzy nikt ci nie da. A trzeba ich coraz więcej. Mnie udało się pracować, dałam jakoś radę ale koszt zdrowotny jest potworny. Płacę go do dzisiaj, będę płacić do końca życia, każdego dnia, choć pampersów już nie zmieniam.

Dalej Korwin Piotrowska wymienia cele, na które rząd PiS znajduje środki, w przeciwieństwie do postulatów osób niepełnosprawnych:

W tym kraju są pieniądze na TVP z budżetu. Są na nagrody dla ministrów. Dla ich kierowców też. Są pieniądze na kretyńskie rejsy i na fundacje, które są takimi świetnymi fachowcami od PR, że muszą wynajmować innych, by im pomogli. Jest kasa na płacenie arystokratom za coś, co i tak było nasze. Prezencik taki. Są worki kasy na Rydzyka. Na śpiewające ławki. Na kolejne pomniki. Na ochronę dla prezesa. Jest kasa dla kobiet, którym płaci się za urodzenie niepełnosprawnego dziecka. Jednorazowo. A potem won.
W tym kraju nie ma pieniędzy dla ludzi, którym każe się przyjść na świat, a którzy potem tego świata nie oglądają. A chcieliby.
To proste i tego nic już nie zmieni.
Jesteście po prostu do szpiku kości złymi ludźmi.
Tak, jesteście złymi ludźmi. Wstyd.

Zgadzacie się z opinią dziennikarki?