Gigantem koncertowym jest jednak Kult. Kwotę minimalną, jaką trzeba wyłożyć za zaproszenie zespołu do dużego miasta, źródło „Rzeczpospolitej” określa na 50 tys. zł. Podobną stawkę bierze Bajm. Zespół Kazika ponosi jednak duże koszty własne. Instrumentaliści i technicy tworzą ponad 20-osobową ekipę, która wraz z produkcją podróżuje kilkoma samochodami.

Reklama

Na wysokość stawek ma oczywiście wpływ aktualny szum wokół danej gwiazdy. Tak było w przypadku Kayah, która na fali jubileuszowego wznowienia w tym roku swojej najsłynniejszej płyty, nagranej z Goranem Bregoviciem, i premiery nowej piosenki „Po co”, może obecnie liczyć na ponad 40 tys. zł za koncert.

Oczywistą sensacją okazała się także informacja o zawieszeniu przez Hey działalności po 25 latach. W związku z tym, choć do tej pory stawki zespołu Katarzyny Nosowskiej oscylowały na poziomie 30 tys., to teraz, podczas pożegnalnej trasy, przekroczą 40 tys. za wieczór.

Wśród gwiazd młodego pokolenia największym wzięciem cieszą się aktualnie Dawid Podsiadło - tyle że on akurat zrobił sobie roczną przerwę od koncertowania - oraz Brodka, Organek i Taco Hemingway. Wszyscy oni mogą liczyć mniej więcej na stawkę ok. 30 tys. zł za występ.