Aktor w poprzednich filmach grał jedną z głównych ról - Mikołaja Koniecznego. Mimo to w trzeciej części nie wziął udziału. Powód? „Chciał złapać dwie sroki za ogon i mu nie wyszło”. Producenci „Listów” nie zgodzili się dzielić czasu z serialem „Belfer”, gdzie Stuhr gra również główną rolę - donosi „Super Express”.

Tabloid utrzymuje również, że w ten sposób Maciej Stuhr stracił kontrakt opiewający na kwotę ok. 250 tys. zł.

- Myślał, że pogodzi pracę w „Belfrze” i „Listach”. Jednak nikt nie chciał się zgodzić na ewentualne przestoje i zmiany planów zdjęciowych ustawianych pod gwiazdora - komentuje w rozmowie z „Super Expressem” osoba związana z produkcją komedii.