Główną ideą akcji jest otoczenie całej Polski łańcuchem modlitwy różańcowej, jednak Różaniec Do Granic budzi kontrowersje. W mediach pojawiły się pogłoski, że uczestnicy będą się modlić w intencji obrony kraju przed cywilizacją islamską. Jeden z ambasadorów akcji, Jerzy Zelnik, nie ukrywa, że uchodźcy stanowią według niego realne zagrożenie dla Polski.

- Czy uchodźcy mogliby nam zagrażać? Tak, to możliwe. W Europie udają, że nie ma tego problemu, a tak naprawdę tam gdzie otwierają granice i chętnie ich przyjmują, tworzą się getta. Tak, mamy teraz w Europie getta, tak jak kiedyś mieli Niemcy - mówi aktor w rozmowie z portalem Wirtualna Polska.

- Myślę, że polski rząd w tej sytuacji postępuje bardzo dobrze. Chce pomóc tam, na miejscu, gdzie toczy się konflikt i jako chrześcijanin uważam, że trzeba pomagać. Jednak nie w taki sposób, jak to robią na Zachodzie. Drżałby pan o swoje dzieci, gdyby po ulicach chodziły hordy nieokiełznanych ludzi, którzy gwałcą - poucza Zelnik dziennikarza.

Aktor deklaruje także, że modlitwy nigdy dość. Tym bardziej jeżeli się modlimy w słusznym celu, będę wspierał takie akcje. Będziemy się modlić w intencji obrony tradycji chrześcijańskich, z których Polska słynie od wieków. Musimy być wobec tych chrześcijańskich wartości suwerenni, żeby nie roztopić się w tej bezideowej Europie. Doszło do tego, że człowiek ma się wstydzić tego, że jest wierzący, żeby przypadkiem nie urazić innowierców albo ateistów. To chore!

Poza Zelnikiem ambasadorami Różańca Do Granic zostali: Cezary Pazura, Dominika Figurska, Ewa Ziętek, Dariusz Kowalski i Marcin Mroczek, Przemysław Babiarz, Katarzyna Olubińska, Krzysztof Ziemiec, Antek Smykiewicz, Wojciech Modest Amaro i o. Benedykt Pączka.

Za inicjatywą stoi świecka Fundacja Solo Dios Basta. Akcja otrzymała oficjalne poparcie Konferencji Episkopatu Polski. Przyłączyły się do niej wszystkie 22 graniczne diecezje. Różaniec zostanie odmówiony także na trzech polskich lotniskach.