Prezenterka wraz z mężem Piotrem Woźniakiem-Starakiem zjawiła się na tej uroczystości, by - jak twierdzi - zobaczyć na żywo rapera O.S.T.R. Dlaczego wybrała pełną fotoreporterów, ścianek, czerwonych dywanów i dziennikarzy galę, a nie koncert samego artysty - tego nie wiemy. Pewne jest jednak to, że zmuszona do okropnego pozowania na ściankach i udzielania "kretyńskich wywiadów", dotarła na widownię na tyle późno, iż zabrakło dla niej miejsca siedzącego. To traumatyczne doświadczenia Agnieszka opisała na Instagamie:

Reklama

#bestselleryempiku #OSTR Płyta, która zamiata! Przyszłam, żeby zobaczyć go na żywo, pół godziny przed czasem. I nie zobaczyłam, bo najpierw wsadzają cię na kilometrową ściankę, potem udzielasz kretyńskich wywiadów, a na koniec okazuje się, że nie ma dla ciebie miejsca na widowni. I pierwszy raz w życiu trafił mnie szlag, dlatego od dziś pieprzę ścianki i pieprzę wywiady, możecie pisać, że gwiazdorzę, przynajmniej będziecie mieli powód. Pozdrawiam #prezesowa

Niestety większość internautów nie zrozumiała dramatu prezenterki i wyśmiała jej problemy:

To postałaś kobieto, co za problem

Czy ktos Ci kazal stac w kolekcje do scianki? Ktos Cie zmuszal do wywiadu? Nie kumam o co hallo?

Współczujecie Agnieszce Woźniak-Starak tego okropnego wieczoru w świetle fleszy i kamer, ale bez siedzącego miejsca na widowni?