Gojdź kilka dni temu zamieścił na swoim profilu ranking polityczek "do poprawki". Na pierwszym miejscu ulokował Krystynę Pawłowicz, o której napisał:

Reklama

w temacie urody i dbania o siebie zdeklasowała wszystkie kandydatury. Trudno sobie wyobrazić, ale kiedyś była sportsmenką. Pani Krysiu, więcej miłości do ludzi i znowu błyśniesz pięknem.. (hmmmm… chyba przegiąłem… nawet ja nie dam rady pomóc..)

Krystyna Pawłowicz do krytyki Krzysztofa Gojdzia odniosła się na Facebooku:

Jeden z najbardziej "cenionych" fachmanów w zaspokajaniu próżności kobiet,zafałszowywaniu naturalnej ich urody i przyczynianiu się do rozpadu ich twarzy w starości, jakiś pan dr Gojdź, najwyraźniej szuka w "Super Expressie" kolejnych ofiar. Nie z nami te numery.

Doktor próbował udobruchać posłankę zaproszeniem na kawę:

Pani Krystyno, chciałbym osobiście Panią poznać. Obydwoje jesteśmy mega zapracowani ale może damy radę wypić kawę?

Pawłowicz zbyła jednak jego zaproszenie krótkim: Nie damy.