Felieton opublikowany na Facebooku, Wojewódzki zatytułował "Krótki tekst o nabieraniu". Na wstępie showman w ostrych słowach podsumował kampanię wyborczą:

Nadchodzą kolejne wybory. Ale nuda. Tabun politycznych domokrążców znowu zanieczyści nas swoimi patriotycznymi wymiocinami. Od wielu pokoleń karmieni jesteśmy patetycznym frazesem, że ojczyzna to wielki, zbiorowy obowiązek. Gówno prawda. Ojczyzna to także wielka zbiorowa przyjemność powiedzenia paru osobnikom – Spieprzajcie z mojego życia.

Następnie Wojewódzki napisał, co sądzi o najpoważniejszych kandydatach do rządzenia Polską:

Dla mnie sprawa jest prosta. PiS nie zasługuje na władze a PO nie zasługuje na zaufanie. Jarosław Kaczyński to kwintesencja polskiej kultury krzywdy. Przetrącony przez los i historię lider Polski wczorajszej. Ewa Kopacz to polityk zastępczy o charyzmie prowincjonalnego felczera. Paweł Kukiz nie zasługuje już nawet na uwagę. Popierając go niedawno, nie liczyłem na kreację męża stanu. Ale liczyłem na kogoś z jaśniejszym stanem umysłu.

Na koniec zaś, Kuba apeluje do wyborców, by oddawali swoje głosy, ale po świadomie:

Także od was, młodzi czytelnicy zależy, czy jako kraj staniemy w cywilizacyjnym korku czy może jeszcze gorzej. Zaczniemy jechać w nim pod prąd. Pamiętajcie, naiwność kosztuje najwięcej. Gorsza od niej jest tylko obojętność. (...) Polaku. Bądź narodowcem, lewicowcem, ludowcem, prawicowcem, miłośnikiem Korwina ale nie bądź idiotą. Znajdź własną drogę. Jeśli jednak dalej chcesz głosować na PiS, to usiądź i poczekaj aż Ci przejdzie.