Kiedy Pieńkowska była jedną z prowadzących "Dzień Dobry TVN", na Facebooku powstawały profile zrzeszające osoby nawołujące do zdjęcia jej z anteny. Teraz, kiedy jako dziennikarka prowadzi polityczną audycję w radiu TOK FM, swoimi wypowiedziami na temat Grecji drażni kolegę ze stacji, Dionisiosa Sturisa:

Reklama

Jolka-złotousta-Pieńkowska jakieś trzy lata temu zapytała mnie, czy w Grecji nadal można kupić tzatziki i pyszną fetę i grecką sałatkę - czy może już nie? Bo wiecie - kryzys i Grecy jedzą już tylko suchy chleb.

Dzisiaj w Radio TOK FM mówi: "Grecy oszukują, jak mogą, bo akurat w tym są dobrzy".

Poza tym zaprzecza samej sobie w co drugim zdaniu.

Moje radio - błagam - wywalmy tę panią. Trzymajmy się zasady, że dajemy antenę ludziom, którzy mają coś do powiedzenia.

Czy szefowie stacji powinni posłuchać apelu dziennikarza?