W swoim najnowszym felietonie opublikowanym w Onecie, dziennikarka ostro krytykuje Tomasza Karolaka za ostatni wywiad, jakiego udzielił tygodnikowi "W Sieci".

Zdaniem Korwin Piotrowskiej bowiem, popularny aktor zwyczajnie handluje swoimi sympatiami politycznymi, bowiem jeszcze niedawno popierał PO i Bronisława Komorowskiego, obecnie zaś uśmiecha się w stronę partii Jarosława Kaczyńskiego:

Teraz Tomasz Karolak wyciąga rękę w geście pojednania do PiS w gazecie braci Karnowskich, na okładce i w wywiadzie. I jest cudnie. Karolak głupi nie jest, wie skąd wiatr historii i sympatii politycznych oraz zmian wieje i ustawia się z wiatrem. Krytykuje kampanię Komorowskiego, w której sam brał udział, obśmiewa obietnice Tuska i uśmiecha się szeroko do Dudy i Kaczyńskiego. Ciekawe. Zdumiewająco szybko mu przyszła zmiana poglądów. Wywiad w sumie ciekawy, wątki o kulturze dobre, ale jakiś niesmak jest. Powiedziałabym, że spory. Na cholerę Karolakowi teraz znowu polityka? Mało się ośmieszył? Rozumiem, że jak wiatr zawieje inaczej, to i Kukiza poprze i partię ufoludków, czy tak?

Dziennikarka ironizując proponuje, by aktorzy, którzy jak Tomasz Karolak skłonni są zmieniać swoje poglądy polityczne w zależności od tego, kto ma szansę na władzę, ogłosili polityczny cennik:

za ile uśmiecham się i do kogo. Co z tego mam. I jak mocno będę agitował. No i czy faktura VAT a może umowa o dzieło. A że teraz w modzie jest PiS, niech będzie konkretnie: wsparcie kampanii tyle, uścisk dłoni Prezesa tyle, a buziak w makiet pani Szydło tyle. Będzie prościej. Oby partie polityczne zorientowały się, PiS szczególnie, bo teraz wszyscy się do nich łaszą, kto tu kogo próbuje brzydko i niecnie wykorzystać.

Korwin Piotrowska przestrzega artystów przed takim zachowaniem:

Tylko potem nie dziwcie się potem Szanowni Państwo z szołbizu, że bez względu na opcje polityczne i to, czyje tyłki obecnie czyścicie, ludzie coraz częściej mają was za głupie i sprzedajne dz..ki. I nie mają do was najmniejszego szacunku. Mają was tam, gdzie słoneczko, które teraz wzeszło nad PiS-em nie dochodzi. To nie media wam to robią. Nie złe tabloidy czy paparazzi. Nie. Sami na to ciężko pracujecie.


Zgadzacie się z opinią Karoliny Korwin Piotrowskiej?