Dziennikarka miała na myśli ostatnie wypowiedzi Krystiana Legierskiego, który stwierdził, że odda swój głos na kandydata PiSu oraz Roberta Biedronia, który zadeklarował, że odda głos nieważny. Korwin Piotrowska nie może zrozumieć takich postaw bowiem jej zdaniem, przekreślają one wszystko, co dotychczas środowiskom LGBT udało się osiągnąć.

Reklama

Na początek swojego wywodu opublikowanego w Onecie, dziennikarka przedstawiła w skrócie drogę, jaką musieli przejść homoseksualiści, by wywalczyć sobie taki wymiar tolerancji, z jakim spotykają się obecnie.

Nie rozumiem, nie pojmuję, jak możecie teraz, przez swoich przedstawicieli, opowiadać publicznie takie banialuki. No tak, przecież prawicowcy to wasi przyjaciele, którzy od razy poprą ustawę o związkach partnerskich i dadzą wam prawo do adopcji dzieci. A Andrzej Duda założy tęczowy krawacik, zrobi sobie selfie razem z rodziną pod tęczą i poprowadzi Paradę Równości spod Belwederu. Tylko przypomnijcie sobie, jak posłanka Pawłowicz mówiła, że geje nie powinni wychodzić z domu, jak poseł Duda pisał o homoseksualnej propagandzie, a o konwencji antyprzemocowej powiedział, że:„wprowadza treści sprzeczne z naszą tradycją i obce wzorce ideologiczne i kulturowe”. Naprawdę wierzycie w tę przemianę???

Korwin Piotrowska apeluje, by geje i lesbijki sami niszczą to, co o co przez wiele lat tak zaciekle walczyli:

Ruszcie głowami. Do jasnej cholery, obudźcie się. Bez względu na to, kto wygra te wybory, wasz głos oddany na prawicę będzie dowodem na to, że może rację mieli ci, co mówili, że macie jako grupa nierówno pod sufitem. I dowodem na to, że może te 25 lat budowania tolerancji było bez sensu. Bo wam i tak mało. Jakbyście na zawsze chcieli w mentalności ludzi, pozostać głupią, przegiętą ciotką z niewybrednych dowcipów o gejach, która sama nie wie, czego w końcu od życia chce…Bo chyba nie chce być roszczeniową "świętą krową".

Czy środowiska homoseksualne posłuchają apelu Karoliny Korwin Piotrowskiej?