W rozmowie z "Dzień Dobry TVN" Dorota Gardias opowiedziała, jaki ma ostatnio problem z córeczką:

Zaczęła się obrażać, najpierw próbowałam ją udobruchać, ale przekonałam się, że to nie jest dobra metoda. Zostawiam ją więc samej sobie, a po chwili przybiega, jakby nic się nie stało, mówiąc: Mama, mama!. Miałam praktyki z dziećmi, ale przekonałam się, że teoria mija się z praktyką. Myślałam, że zawsze będę zasadnicza, że będę wiedziała co i jak za każdym razem. Teraz bardzo często kierują się intuicją. 

Miejmy nadzieję, że Dorota Gardias poradzi sobie z humorami Hani. Jeśli nie, to radą z pewnością posłuży jej Superniania.