Aferę opisuje "Super Express", któremu udało się dotrzeć do jednej z osób, które pracowały dla Wieleby nad przygotowaniem jego pisma wnętrzarskiego "Wnętrza Daniela". Pełniąca rolę redaktor naczelnej magazynu, Gabriela Wereśniak wyjaśniła tabloidowi, że popularny prezenter do tej pory nie zapłacił całemu zespołowi za pracę:

Reklama

Daniel wydaje się miłym człowiekiem, ale wcale taki nie jest. Umówiliśmy się, że zapłaci po ukazaniu się pisma. Zrobiłam tak, żeby jemu było łatwiej. Wystawiłam jedną zbiorczą fakturę na wszystkich pracowników z 21-dniowym okresem płatności. Daniel jest nam winien 28 tysięcy złotych - opowiada Wereśniak.

Daniel Wieleba nie odpowiadał ponoć na wystosowane przez prawnika wezwania do zapłaty. Po 8 miesiącach wysłała zaś pani Gabrieli sms-a w którym poinformował ją, że sprzedał spółkę i może ewentualnie podać telefon do jej nowej właścicielki. Umył od wszystkiego ręce - powiedziała redaktor naczelna pisma.

"Super Expressowi" udało się uzyskać komentarz samego Wieleby. Pan Lotto informuje, że niezapłacone wynagrodzenia nie są już jego problemem:

Gwoli krótkiego nakierowania na prawdziwy pogląd sprawy informuję, że spółka wydająca magazyn "Wnętrza Daniela" została sprzedana ze wszystkimi aktywami i zobowiązaniami i z tego, co wiem, pani Gabriela jest w kontakcie z nowym wydawcą. Ja nie mam żadnych zobowiązań z tytułu wydawnictwa.

Czy sprawa zakończy się w sądzie?