Edyta atak na Joannę przypuściła po tym, jak stylistka skrytykowała jej sylwestrową kreację. Diva zareagowała niemal histerycznie i na swoim profilu na Facebooku zamieściła obszerny odpowiedź, w której nazwała Horodyńską "niespełnioną i sfrustrowaną modelką, której brakuje seksu". 

>>>Czytaj więcej: Górniak źle znosi krytykę. Tym razem wściekła się na ...

Teraz, w rozmowie z magazynem "Party" Górniak wyjaśnia, że uderzyła tak mocno, ponieważ ... nie spodobało jej się porównanie jej sylwestrowego występu do "szybkiego numerka". Diva twierdzi także, że atakując ją, Horodyńska chciała wypromować swoją książkę:

Joanna Horodyńska uderzyła w moje nazwisko dokładnie w momencie, kiedy chciała zwrócić uwagę na swoją książkę. Rozumiem więc, że potrzebowała medialnej uwagi. W relacji do ilości ataków innych osób publicznych wobec mnie postawę obronną podejmuję bardzo rzadko. Jeśli jednak zabieram głos, robię to mocno. Dlaczego? Dla zasady. Aby ludzie nie przyzwyczaili się do tego, że mogą mówić cokolwiek i jest to normalne. Nie chodzi o krytykę, ale formę wypowiedzi. Porównanie mojego wystąpienia do "szybkiego numerka" było dla mnie niesmaczne, zwłaszcza w ustach kobiety. Moje mocne słowa były odpowiedzią na jej bezmyślne porównanie.

Co sądzicie o takim wyjaśnieniu?