Jak twierdzi "Fakt", diva często jest nie w humorze i stroi fochy. Ostatnio nawet odmówiła zjedzenia posiłku, który sama wcześniej zatwierdziła:

Reklama

Na początku była podekscytowana, później jednak zaczęło ją to męczyć. Ma dużo problemów osobistych i chyba dlatego zaczęły puszczać jej nerwy. Podczas nagrywania co chwilę żąda przerw. Zamyka się wtedy w swojej garderobie. Ostatnio mimo uzgodnionego menu obiadowego zrobiła awanturę, że nie będzie tego jeść. Musieliśmy sprowadzać wybrane przez nią dania z drugiej części Warszawy. - tłumaczy informator Faktu

Ekipa programu obchodzi się jednak z Górniak jak z jajkiem i nikt nie śmie zwracać jej uwagi:

Boją się zwrócić jej uwagę. Wszyscy spełniają jej zachcianki, wierząc, że to chwilowy kryzys ze strony Edyty. Produkcja jej się boi. - twierdzi tabloid