Na łamach magazynu "Grazia", Małgorzata Socha przyznaje, że będąc w ciąży nie czuła się najlepiej. Zapytana, czy jej zdaniem jest to "stan błogosławiony", zdecydowanie stwierdziła:

Reklama

Trzeba odczarować ten mit! Ciąża to stan, który sprawia, że więcej nie możesz niż możesz. Senność, zmęczenie, mdłości. No i cała seria zakazów. A kto lubi zakazy? Ja nie! Szczególnie te kulinarne są okrutne. Ciąża, szczerze mówiąc, dłużyła mi się. W pierwszych miesiącach pracowałam na planie "Przyjaciółek". Byłam fizycznie zmęczona, potrzebowałam odpoczynku i spokoju, a wokół mnie działo się tyle rzeczy. Samo dziecko, narodziny, nowe życie - to wszystko jest cudem, szczęściem i błogosławieństwem. Ale fizjologia ciąży chyba na to określenie nie zasługuje.

Zgadzacie się z opinią aktorki?