Jej marzeniem od dziecka było zostać gwiazdą, błyszczeć na scenie i mieć show biznes u swoich stóp. Dziś, nie ukończywszy nawet 30 lat, jest jedną z najpopularniejszych polskich piosenkarek, ma rzeszę wiernych fanów, koncertuje i gromadzi na koncie prawdziwą fortunę. Niestety okazuje się, że realizacja marzeń z dzieciństwa, nie przyniosła jej szczęścia.

Jak podaje portal afterparty.pl, Doda podczas zlotu swoich fanów w Warszawie, postanowiła sprawić im przyjemność i odpowiedziała na wszystkie, nawet najbardziej intymne ich pytania. Jedna z odpowiedzi, mocno zdziwiła miłośników gwiazdy:

Czy jestem szczęśliwa? Nie. Mówię to zupełnie szczerze. Gdy zaczynałam karierę myślałam, że będę miała show-biznes u swoich stóp i to zapewni mi szczęście, ale tak nie jest. Sława, pieniądze, popularność nie gwarantują szczęścia i nie to jest w życiu najważniejsze. Mam to wszystko i nie jestem szczęśliwa. Podstawa to miłość i zdrowie - powiedziała piosenkarka. 

Trzeba przyznać, że takiego wyznania po pewnej siebie i przebojowej Dodzie nikt by się nie spodziewał.