Ciechowska i Potocka pałają do siebie wzajemną nienawiścią, od momentu, w którym Grzegorz Ciechowski postanowił odejść od Małgorzaty i poślubił ich opiekunkę do dzieci, Annę. Po śmierci muzyka, panie rozpoczęły medialną wojnę pełną wzajemnych wyzwisk i oskarżeń.

Kiedy na rynku ukazał się książka Małgorzaty Potockiej, poświęcona temu okresowi jej życia, który spędziła u boku słynnego muzyka, wdowa po Ciechowskim zareagowała ostrą krytyką. Swój egzemplarz książki wystawiła w portalu aukcyjnym z takim oto komentarzem:

Na sprzedaż kartki ze spowiedzią podstarzałej mitomanki. Trudno ten żałosny, dłuższy wywiad nafaszerowany historiami wyssanymi z palca nazwać książką. Autorka wmawia nam, że wypociła to dzieło dla dobra pamięci o G.C. a tymczasem tam, gdzie może, niszczy i umniejsza jego osobę podkreślając, że to ona od A do Z stworzyła wizerunek tego jąkającego się zagubionego człowieka. Potocka daje upust nieleczonej latami manii wyższości i tłumionym kompleksom. 

Anna Ciechowska wymienia, jakie fragmenty uważa za bezpodstawne przechwałki Potockiej:

Dowiedzieć się możemy, że w latach 80tych Polacy ubierali się "na Potocką", bo to ona wyznaczała trendy w modzie. Już na okładce czytamy, że ta utalentowana pisarka stworzyła pierwsze polskie teledyski, pojawiające się MTV ... a ja się pytam które???! Nie rozumiem, jak bezkarnie można wypisywać i wydawać takie bzdury. Absurd goni absurd, a kłamstwo już nawet nie wiem kiedy jest z premedytacją, a kiedy zahacza o niestabilność psychiczną. 

Na zakończenie wdowa po Ciechowskim wyjaśnia, dlaczego wystawia swój egzemplarz książki za złotówkę:

Trudno jest żądać za te wypociny zapłaty, więc wystawiam od złotówki bez ceny minimalnej. (...)Chętnie zapłaciłabym każdemu, kto zabierze mi to dziadostwo z domu. Jeśli komuś buja się stół i szuka podkładki, ta książka będzie jak znalazł. Jeśli ktoś dotrwa do końca tej brukowej lektury, zrozumie, dlaczego Grzegorz uciekł od tej kobiety.

Co sądzicie o tak ostrej krytyce książki Małgorzaty Potockiej?