Marta Żmuda Trzebiatowska postanowiła w jednym z wywiadów opowiedzieć o swojej pierwszej miłości. Jak się okazuje, wybrankiem serca pięknej aktorki był jej kolega z liceum, będący najgorszym uczniem w klasie.

Reklama

Zawsze mnie ciągnęło do złych chłopców. Zresztą najlepsza uczennica nie może się spotykać z jakimś kujonem, to byłoby zbyt banalne - wyznała skromnie Marta.

Żmuda postanowiła także nadszarpnąć nieco swój wizerunek grzecznej dziewczynki i opowiedziała o swoich wybrykach z obozu:

Kiedyś razem z dziewczynami zaczekałyśmy, aż opiekunowie zasną i w środku nocy wymknęłyśmy się z ośrodka przez okno. Potem, siedząc nad brzegiem morza, piłyśmy pierwsze w życiu piwo. Gdy pomyślę, że będę miała dziecko i ono będzie takie jak ja, jestem przerażona! - wyznała aktorka.

Spodziewaliście się, że ta spokojna gwiazda ma na sumieniu grzeszki młodości?