Kate Rozz, aspirująca do roli celebrytki, była żona Piotra Adamczyka, najwyraźniej nie należy do kobiet, które odnajdują się w roli singielki. Jak podaje "Fakt", modelka niedługo po rozstaniu z polskim aktorem, powróciła do Francji, w ramiona swojego poprzedniego męża, Jeana Manuela Rozana.

Powołując się na anonimowe źródło, tabloid twierdzi, że powodem, dla którego Kate, a właściwie Kasia Gwizdała, zdecydowała się wrócić do byłego partnera, była tęsknota za wygodnym życiem w luksusie:

Kate mieszka teraz w Paryżu i oczywiście znowu jest na utrzymaniu biznesmena. Wróciła z podkulonym ogonem. Powiedziała mu, że Piotr nie dorasta mu do pięt i że dopiero teraz doceniła, co straciła – mówi informator "Faktu".

Jak długo pani Kasia wytrwa u boku francuskiego milionera?