Kasia Bujakiewicz: Macierzyństwo to utrapienie

Katarzyna Bujakiewicz swoją ostatnią wypowiedzią z pewnością ściągnie na swoją głowę gromy oburzonych matek. Aktorka znana z seriali "Na dobre i na złe" oraz "Lekarze" wyznała bowiem, że macierzyństwo to utrapienie.

wróć do artykułu
  • ~Lalka
    (2013-04-18 11:59)
    Kobieta nigdy nie powie ,że macierzyństwo to utrapienie. Gumowa lalka to co innego ...
  • ~kk
    (2013-04-18 09:59)
    Tak wlasnie dla starych matek (z punktu widzenia biologii 38 latka jets stara matka) dziecko jest utrapieniem, bo przyzwyczajone do wygod i bezproblemowego zycia nie doscc ze nie maja sily to je dziecko zaczyna nudzic . Mamcie bacie maja za swoje - troche im nawet wspolczuje ale z drugiej strony ich wybór - dziecka sie nie da zamienic na innego jak np. meza czy kochanka.
  • ~Gottard
    (2013-04-18 09:43)
    Przy obecnych przemianach obyczajowych i sposobie życia uważam że matki powinny mieć płaconą normalną pensję od państwa. Te co nie chcą być mamami niech idą do pracy w fabryce czy jak tam wolą. Wyliczono ze wartość jednego 18-to letniego człowieka wychowanego w Europie dla gospodarki to ponad 1 milion EUR. Więc państwo łachy nie robi. Tyle że na razie jak mówią w Polsce rządzą zdrajcy i bandyci którym zależy na zniszczeniu narodu więc przede wszystkim zniszczeniu populacji.
  • ~res
    (2013-04-18 00:37)
    no cóż, nikt nie jest idealny ale mogła troche przmyslec t słowa. kiedys jej dzieci to przeczytają... :-/ Ja nie jestem zapewne ale staram sie byc dobrą mamą, a mam duzo trudniej niz p. Bujakiewicz (mieszkam na wsi, pracuje zawodowo, utrzymuje rodzine, mam 2 małych dzieci 4 m-ce i 5 lat), męża niudolnego lenia, moge liczyc tylko na siebie, nie mam sławy i pieniędzy, na wszystko co mam ciężko haruję). Jak wiec slysze takie teksty z ust osob, ktore czesto maja opiek e do pomocy, sprzatania, to mi sie patelnia w szafce kuchennej otwiera :) Kobieto, ogarnij sie, tak nie jest łatwo i idealnie, ja tez rodziłąm I dziecko ok. 35 rż do tego mam poważną chorobe serca i nie narzekam ! Nie jestes sama ani wyjatkowa w tym ze czasem masz dosc! A juz na pewno nie jest to wina MACIERZYNSTWA - tylko twoja, twojego podejscia, zachowań, etc. ! Ja mimo o wiele trudniejszej sytuacji macierzynstwo mam i wspominam fantastycznie a mam wiecej przysiadów, z uszkodzonym kręgosłupem - niż Ty!
  • ~mama45
    (2013-04-17 21:40)
    dwudziestolatki może i mają energię, ale im się nie chce, zlewają dzieciaki, krzyczą i biją. lepiej rodzić po 35 roku życia.
  • ~Misia
    (2013-04-18 14:33)
    zgadzam się z p.Bujakiewicz.Ja rodziłam dziecko kiedy miałam 20 lat i dużo energii.Pracowałam zawodowo,musiałam ogarnąc sama wszystko .Spałam mało ,byłam wiecznie zmęczona,póżniej anemia .Dla dziecka matrka zrobi wszystko ale zdarza się ,że wychowa sobie pijawkę na własnym ciele.DZIECI MA SIE DLA WLASNEGO EGOIZMU i dla przedłużenia gatunku.Podziwiam tych co się rozmnażają a póżniej Państwo im dzieci chowa.?