Doda nie należy do gwiazd, które dobrze znoszą krytykę kierowaną pod własnym adresem. Choć w wywiadach zapewnia, że ma duży dystans do siebie i nie przejmuje się opiniami innych osób, jej działania przeczą tym deklaracjom.

W jednym z odcinków programu Agnieszki Szulim "Na językach", poruszono temat operacji plastycznych gwiazd. Gościem audycji był znany chirurg plastyczny, który na podstawie zdjęć sugerował, jakim zabiegom upiększającym poddały się celebrytki. Na tapetę wzięto także Dodę. W jej przypadku specjalista stwierdził, iż mogły zostać wykonane zabiegi zmieniające kształt ust oraz plastyka nosa. Ta opinia tak bardzo nie spodobała się Dorocie, że postanowiła pozwać chirurga:

Sprawa jest w sądzie. Uważam, że lekarz z doświadczeniem nie może wygłaszać takich sądów tylko na podstawie zdjęcia. Ocenianie gwiazd na podstawie zdjęć jest najgorszą głupotą - mówi oburzona gwiazda w rozmowie z Faktem.

My codziennie malujemy się inaczej, codziennie jesteśmy w innym świetle, z twarzy można nam zrobić wszystko makijażem i mamy mnóstwo wcieleń... Taki lekarz z takim doświadczeniem powinien zdawać sobie z tego sprawę. - tłumaczy swój zmieniony wygląd Doda.

Jak sądzicie, chirurg miał rację, a Doda nie chce przyznać się do zabiegów, czy też twarz piosenkarki faktycznie zmieniła się za sprawą makijażu?