Jerzy Połomski u szczytu swojej kariery był w latach 60 i 70. To wówczas wylansował takie hity, jak "Bo z dziewczynami", czy "Cała sala śpiewa". W wywiadzie, jakiego udzielił portalowi onet.pl, artysta wyznał jednak, że w czasach PRL, bycie gwiazdą estrady nie gwarantowało wysokich zarobków:

Reklama

Płyty też mogły się rozchodzić bardzo dobrze, ale ja z tego nic nie miałem. Wszystkie tantiemy szły dla kompozytora i autora tekstu. Nie było tantiem wykonawczych - zauważa Jerzy Połomski.

Piosenkarz nie narzeka jednak na swój los i potrafi cieszyć się z tego, co ma:

Tak źle jeszcze nie było. Rozumiem, że "kryzys" i tak dalej, ale to jest często zbyt łatwe usprawiedliwienie. Jak to możliwe, że są w naszym kraju osoby, które dostają na starość 350 miesięcznie? Serce się kraje. Ja i tak mam szczęście, bo dostaję 1500 złotych emerytury - mówi Jerzy Połomski.