Potrzebowałam pomocy detektywa prowadząc biznes w Anglii – mówi Maja Pilch "Faktowi". – Mój kolega, a jak się okazało także znajomy Krzysztofa Rutkowskiego zaproponował, że nas pozna. I tak się stało.

Szybko okazało się, że z detektywem rozmawia jej się wyjątkowo łatwo i swobodnie. – Doskonale się rozumieliśmy, łączyła nas podoba energia. Szybko zostaliśmy przyjaciółmi – mówi maja. – Tylko przyjaciółmi – podkreśla. – Nawet kiedy już w mediach plotkowano o naszym romansie, nic nas jeszcze nie łączyło.

Nowa partnerka Rutkowskiego twierdzi, że nie znała byłej dziewczyny swojego ukochanego, pomimo iż, jak podają media, chodziły do tej samej klasy. Jednocześnie Pilch zaprzecza plotkom, że chciała uwieść Krzysztofa, kiedy ten związany był z Luizą.

Chodziłyśmy nawet krótko do tej samej szkoły, chociaż nie pamiętam dobrze Luizy – mówi. – Wiedziałam, że Krzysztof jest związany z Luizą. Nie chciałam rozbijać tego związku.

Sam Rutkowski również nie kryje swojego uczucia do nowej kobiety:

Czuję się jak trafiony strzałą Amora – deklaruje detektyw i jednocześnie wyznaje:  To nie jest dla mnie łatwa sytuacja, bo cenię sobie wolność i niezależność

A co Maję Pilch ujęło w Krzysztofie Rutkowskim?

Zawsze chciałam mieć prawdziwą rodzinę. Mam cudowną córeczkę i mimo sukcesów w biznesie ona jest moim największym osiągnięciem. Od lat brakuje mi mężczyzny, który byłby dla mnie oparciem i ochroną. Myślę, że Krzysztof potrafi to zapewnić. Jest bardzo męski i zarazem delikatny. - zapewnia nowa partnerka detektywa.

>>>Czytaj także: Waśniewska ukryła dowód! Chce uciec z kraju?