Jak podaje "Fakt", ostatnim pretekstem do plotek o kryzysie w związku tancerki i reżysera był powrót do Warszawy byłej partnerki Mariusza - malarki Oli Chaberek.

Wielu znajomych Mariusza wciąż nie pogodziło się z ich rozstaniem. Uważają, że to właśnie Ola, jako ceniona artystka powinna stać u boku dyrektora Opery Narodowej. Edyta nie jest z ich świata, jej celebrycka sława kole ich w oczy - zdradza tabloidowi znajomy Trelińskiego.

"Fakt" zapewnia jednak, że ku rozczarowaniu osób z otoczenia Mariusza, reżyser wcale nie zamierza odzyskać dawnej ukochanej. I nie rzucił Edyty.

Nie odrywał oczu od Herbuś, nawet gdy bawił się na imprezie, na której gościem była również Ola Chaberek. Podczas festiwalu we Wrocławiu Mariusz i Edyta spotkali się na jednym bankiecie z Olą. Ale to wcale nie ostudziło ich namiętności. Wciąż oboje sprawiali wrażenie, jakby świata poza sobą nie widzieli - mówi tabloidowi rozmówca.

Wygląda więc na to, że była partnerka Mariusza Trelińskiego nie jest zagrożeniem dla Edyty Herbuś.

>>>Czytaj także: Córka Foremniak została projektantką