Fakt
Reklama

Kinga Rusin podjechała pod dom swojego ukochanego, znanego prawnika Marka Kujawy.

Para udawała się na majówkę, ale ciężko im było wsiąść do samochodu. Ściskali się i całowali jak nastolatki!

Jak czytamy w "Fakcie":

- A potem ruszyli na wieś, gdyż część długiego majowego weekendu postanowili spędzić u przyjaciół na łonie natury. Odpoczywali na działce pod Warszawą. I choć Kujawa spędził sporą część dnia, przeglądając swój telefon komórkowy, to w końcu i on oddał się błogiemu relaksowi, wygodnie rozciągając się w fotelu.

CZYTAJ TAKŻE: "Sykut wygryzła Cichopek"

Fakt