- Miałam kłopot, żeby znaleźć jakieś odpowiednie dla siebie imię, które byłoby jednocześnie fantazyjne, a do tego jeszcze wolne. W końcu wpadłam na justdemi i tak zostało. Powoli przyzwyczajam się do nowego nicku - przyznała 49-letnia amerykańska aktorka.

Demi Moore, która nadal walczy z kryzysem po rozstaniu z Astonem Kutcherem, nie wymyśliła sama nowego imienia. Pomogli jej w tym fani. W kwietniu już zakomunikowała, że chciałaby rozstać się z ówczesnym nickiem i miała nadzieję, że 4,9 miliona osób, które przegląda jej profil, pomoże jej w wyborze.

- Czas na zmiany. Chcę zmienić swoje imię na Twitterze. Jakieś propozycje? - napisała.

Ta decyzja zdziwiła jej miłośników, bo jeszcze w grudniu kategorycznie zaprzeczyła, że ma zamiar zmienić używany login.

- Ta sprawa nie ma dla mnie najwyższego priorytetu w tej chwili. Jest mi przykro, że tak wielu z was tego ode mnie wymaga. Czy mam zaprzestać wpisywać się do momentu, kiedy nie wpadnę na nowe imię? Czy to jest naprawdę aż tak ważne? - pytała wówczas.