Piosenkarka, uznawana obecnie za jedną z najpiękniejszych gwiazd estrady, od trzech lat jest singielką, ale nie przestaje szukać swojej drugiej połowy.

- To dla każdej kobiety jest bardzo trudny wybór i wydaje mi się, że problem nie polega na tym, że jestem popularna. Na świecie chodzi po prostu zbyt mało porządnych mężczyzn - powiedziała.

Rihanna przyznała, że jej praca miała do tej pory wpływ na zawierane przez nią związki, które próbuje stworzyć.

- Muszę poznać odpowiednią osobę. Wtedy takie rzeczy, jak napięty kalendarz nie będą miały większego znaczenia - podkreśliła.

Piosenkarka z Barbadosu marzy o własnych dzieciach, ale jak zaznaczyła, nie ma z tego powodu stresu.

- To może się nawet jutro stać, a może potrwać jeszcze 20 lat. To nie ma znaczenia. Najważniejsze, by być szczęśliwym u czyjegoś boku. Jak przyjdzie na to czas, to głęboko w to wierzę, że Bóg ześle mi na ziemię małego aniołka - powiedziała 24-letnia piękność.

Dodała, że na razie brakuje do tego bardzo ważnej części układanki - mężczyzny.