Tworząc piosenki, nie kalkuluje, co jest aktualnie modne, nie chce przypodobać się publiczności.

Reklama

- Na co dzień żyjemy w ciężkich czasach, ludzie naprawdę mają problemy, jest im źle i potrzebują, żeby ktoś o tym śpiewał. I mówił szczerze, bo szczerości i empatii też jest coraz mniej. On śpiewa o tym, o czym niewielu ludzi ma odwagę mówić, a co dopiero zaśpiewać. To jest jego siła – podkreśla dr Anna Domżalska z Akademii Muzycznej w Gdańsku.

- Każdy aspekt jego życia ma wpływ na to, co robi. To widać w jego muzyce, on śpiewa o sobie. Uznał, że będzie to dla niego trudne. Ale tak jak on sam mówi, jest to jego oczyszczenie – zwraca uwagę Dorota Kamińska-Kowalik, matka artysty. Według babci Ralpha, brak biologicznego ojca był dla niego dużą i znaczącą stratą.

- Pragnął mieć ojca koło siebie. Dziadek mu tego nie zastąpił, chociaż się starał, ale ojca to chyba nikt nie zastąpi – uważa Krystyna Skórska.