Bayer Full Sławomira Śwerzyńskiego miał otrzymać 150 tys. złotych. To nie jedyna kwota jaka miała trafić do lidera zespołu. Renata Świerzyńska Bayer Full Impresariat miała dostać z kolei 400 tys. zł.

Reklama

Po tym, jak lista artystów i instytucji, którzy otrzymają pieniądze wywołała sporo kontrowersji prof. Piotr Gliński zawiesił wypłaty i oznajmił, że wnioski zostaną ponownie rozpatrzone.

W rozmowie z Plejadą menedżerka grupy, a prywatnie żona wokalisty Sławomira Świerzyńskiego, powiedziała, że nie przejmuje się decyzją ministra.

Jeśli te dotacje zostaną wycofane, to trudno. Żyliśmy do tej pory, dalej też damy sobie radę. Wiele osób niestety nie rozumie, na czym takie dotacje polegają i na czym polegałaby ta praca, która byłaby przed nami. To nie byłyby pieniądze dla nas bezpośrednio, tylko pieniądze na zrealizowanie danego projektu, który został złożony. Jeśli tych pieniędzy nie otrzymamy, to niestety te osoby, które miały pracować przy tym projekcie, nie będą przy nim pracowały. Nie mamy żadnego żalu, jedynie szkoda tych ok. 30 osób, które pracowałyby przy tym projekcie i zarobiłyby jakieś pieniądze. Tak samo jest w teatrach: nie występuje w nich tylko jedna osoba, dotacji też nie otrzymuje jedna osoba fizyczna, tylko cały sztab ludzi. Jeśli nie otrzymamy tych pieniędzy, to po prostu będziemy mieli mniej pracy i spokojnie doczekamy sobie świąt. Będziemy żyli tak, jak żyliśmy do tej pory i czekali, co życie przyniesie - stwierdziła.