17 września odbędzie się pierwsza rozprawa w procesie, jaki Kamil Durczok wytoczył tygodnikowi i dziennikarzom. Procesy mają być dwa, pierwszy będzie dotyczyły dwóch artykułów - "Ukryta prawda" i "Nietykalny", które zostały opublikowane przez "Wprost" w lutym. Drugi zaś dotyczy zaś głośnego tekstu "Kamil Durczok. Fakty po faktach", w którym wprost opublikował zdjęcia zabawek erotycznych i śladów po narkotykach, znalezionych w mieszkaniu, w którym rzekomo przebywał Durczok.

Reklama

W dwóch odrębnych procesach Durczok domaga się łącznie 9 milionów złotych odszkodowania.

- Kamila nie będzie na rozprawie. Wyjechał na urlop. Musi się zresetować, oczyścić głowę. On ciężko pracował ponad 20 lat, nie mając zbyt dużo czasu dla siebie. Teraz należy mu się odpoczynek - mówi w rozmowie z "Super Expressem" żona dziennikarza.

Pytana o jego przyszłość nie ukrywa, że dziennikarz rozważa różne scenariusze. - Czy jeszcze będzie dziennikarzem, czy biznesmenem, za wcześnie mówić. Jeśli chodzi o plany zawodowe, to jeszcze potrzebuje czasu - wyjaśnia w rozmowie z "Super Expressem".