Jak pisze "Fakt":

Na szczęście wszystko ułożyło się dobrze, a stęskniony mąż aktorki, Marcin Łopucki może już cieszyć się nimi w domu.

– Ja i córeczka czujemy się świetnie. Ponieważ wszystko było w porządku mogłyśmy już w poniedziałek wrócić do domu – mówi nam pani Kasia. Wczoraj aktorka wraz z mężem i swą pociechą znów pojawiła się w szpitalu. 

– To była tylko rutynowa kontrola lekarska, którą przechodzą wszystkie maluszki – wyjaśnia Skrzynecka. Choć Alikia pojawiła się na świecie z prawie dwumiesięcznym wyprzedzeniem, jej pokoik już na nią czekał. – Wszystko co było potrzebne zorganizował tatuś. Muszę przyznać, że poradził sobie wspaniale. Kupił wszystko co jest niezbędne dla dzidziusia – mówi z dumą aktorka. 

Najbliższe tygodnie pani Kasia chce poświęcić tylko córeczce i swym najbliższym. – Będzie domowo i rodzinnie – śmieje się.

>>>Czytaj też: Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor urządzają dom na Podhalu