Ćwiczyć można wszędzie i wszystkim, począwszy od biegania, na skakance skończywszy. Wszyscy Ci, którzy nie chcą lub nie mają czasu by odwiedzać siłownie i kluby, mogą ćwiczyć w domu. Oszczędzają czas związany z dojazdem, sami ustalają grafik ćwiczeń i mają swój prysznic pod ręką. Wystarczy zwinąć dywan, zrobić trochę miejsca i do dzieła!

Najważniejsze bezpieczeństwo
Trzeba zacząć od własnego bezpieczeństwa, inaczej szybko skończymy z kontuzją. Podstawą jest odpowiednia ilość wolnego miejsca na podłodze oraz antypoślizgowe obuwie. Zwróćmy uwagę na kanty stołów, regałów oraz na żyrandol, szczególnie wtedy, gdy zamierzamy korzystać ze skakanki. Warto przypilnować zwierzęta, mogą zechcieć przyłączyć się do ćwiczeń i spowodować wypadek.

Korzystaj z gotowych rozwiązań
Jeśli potrzebujesz instruktora poszukaj go w jednym z popularnych serwisów wideo. W sieci znajdziesz setki filmów z treningami fitness, zarówno od polskich, jak i zagranicznych instruktorów. A kiedy wystarcza Ci sama muzyka – ułóż własną playlistę z ulubionych utworów.

Nie tylko w pojedynkę
Trening w domu nie wiąże się z koniecznością indywidualnych zajęć. Jeśli masz miejsce, zaproś sąsiadkę lub koleżankę. Razem będzie Wam się łatwiej zmotywować. Dołącz do forum lub grupy online, chwal się swoimi osiągnięciami, wymieniaj przydatnymi linkami, informacjami. Aktywność fizyczna zaczyna się od naszej głowy. Z odpowiednią motywacją i wsparciem osiągniesz swoje cele.

Wystarczy kilka niedrogich przyrządów i do dzieła!
Zacznij od maty na podłogę (np. Spokey Flexmat II, cena ok. 49 zł), ponieważ wiele z ćwiczeń wykonuje się na leżąco lub siedząco, na przykład wzmacnianie i rozciąganie mięśni dolnych partii ciała oraz brzucha. Oprócz tego zachowasz maksimum higieny, pot nie będzie spływał na podłogę.

Jednym z najbardziej wielofunkcyjnych akcesoriów, które powinniśmy mieć podczas domowego fitness jest duża piłka gimnastyczna (np. Axer Sport A2704 65cm z uchwytami i obręczą, cena ok. 73 zł). Dzięki niej wymodelujemy brzuch, wzmocnimy kręgosłup i uda. Modele wyposażone w uchwyty na linkach sprawdzą się podczas gimnastyki górnych partii ciała. Zanim wejdziemy na wyższy poziom, zacznijmy od podstawy, czyli kroków.

Chodzenie może być naszym najlepszym przyjacielem w pozbywaniu się zbędnych centymetrów i kilogramów. Można chodzić po podłodze, można też po podeście, tzw. stepie (np. Spokey Mambo, cena ok. 120 zł). To niepozorne urządzenie zamienia spacer w praktyczne ćwiczenie, które wzmacnia nasze łydki, uda i pośladki. To naprawdę działa! W połączeniu z dynamiczną muzyką pozwoli nam spalić kilkaset kalorii w ciągu godziny.

Wraz z upływem czasu możemy się skarżyć na wiotczejące przedramiona lub „brak sił w rękach”. Aby ładnie wyrzeźbić mięśnie rąk i wzmocnić plecy, przydadzą się hantle (np. Move 2.5 kg, cena ok. 23 zł). A wszystkim gadżetomaniaczkom i fankom nowych trendów przypadnie do gustu gumy do ćwiczeń (np. Sissel Fitband Essential 15 cm x 2,5 m, cena ok.30zł). Co to takiego? Guma o określonej rozciągliwości, która służy przede wszystkim do wzmacniania mięśni. Jest idealna do ćwiczeń na ręce i nogi.

Większy budżet, większa przestrzeń, większe możliwości
Mając do dyspozycji duże mieszkanie lub dom, możemy pomyśleć też o większych sprzętach, przydatnych przy treningu cardio. Dzięki rowerkowi magnetycznemu (np. Zipro Drift, cena ok. 359 zł) lub orbitrekowi (np. Sapphire Orbitrek Solar SG-821E, cena ok. 604 zł) spalimy mnóstwo kalorii, rozruszamy nasze ciało i rozgrzejemy się do kolejnych ćwiczeń. Te urządzenia to także alternatywa dla porannego joggingu oraz zimowe zamienniki tradycyjnego roweru. Szczególnie popularne w klubach fitness stał się spinning, czyli intensywny trening na rowerze treningowym przy muzyce. Jeśli jesteśmy fanami dwóch kółek – warto spróbować!