Według najnowszych badań mężczyźni maja silne poczucie, że to, co jedzą jest odzwierciedleniem ich męskości. Dlatego też tak często unikają i w sposób lekceważący odnoszą się do kuchni wegetariańskiej.

Liczne eksperymenty wskazały, że w ludzkiej świadomości zakorzenione jest metaforyczne podejście do jedzenia. Badani uznawali mięso za zdecydowanie bardziej męski produkt niż np. warzywa.

Czerwone, krwiste mięso to typowy posiłek prawdziwego, silnego, umięśnionego macho. Soja na pewno nie współgra z tym wizerunkiem. Aby sięgnąć po takie jedzenie, które ich zdaniem utożsamiane jest z delikatnością i subtelnością, mężczyźni musieliby porzucić swój wizerunek macho - tłumaczą autorzy badań.