Miał idealne proporcje, atletycznie zbudowane ciało i „sześciopak” w miejscu, w którym wszyscy jego klienci mieli okazały brzuch. Męczyły go ciągłe uwagi, że nie jest w stanie zrozumieć co znaczy zmagać się każdego dnia z otyłością i brać na barki męczący i nieskuteczny trening.

30-latek zdecydował się na całoroczny eksperyment, którego celem jest przekroczenie granicy otyłości, a następnie szybkie zrzucenie zbędnych kilogramów. Taki przynajmniej jest plan.

Aktualnie Drew, poprzez twardy, nieustępliwy reżim nie robienia niczego i przestrzeganie katorżniczej diety (frytki, słodkie napoje i pizza), wykonał połowę zadania – udało mu się przytyć o 31,5kg.
„Miałem już dość! Klienci skarżyli się, że nie jestem w stanie wyobrazić sobie co znaczy być grubasem, mieć ogromny apetyt itp. W końcu uświadomiłem sobie, że faktycznie nie wiem. Chcę przez to przejść i zainspirować innych”.

Opisując swój plan przyrostu wagi, mówi, że było to proste: „żadnych ćwiczeń i stosowanie się do typowej amerykańskiej diety – frytki, sok, płatki zbożowe, pizza etc. Początkowo dawało mi to sporo frajdy. Jadłem wszystko to na co miałem ochotę! Jednak już teraz odczuwam konsekwencje i wiem, że to na pewno nie jest zabawa ”.

Na pytanie jak zamierza odzyskać poprzednie ciało, Drew odpowiada, że kluczem jest dieta: „Ważniejsze od treningu jest właściwe odżywianie. Pierwszy miesiąc poświęcę na wypracowanie odpowiedniej diety, dopiero potem zacznę ćwiczyć” - dodaje.

http://youtu.be/cUFziD-fEFU

Mimo, że w praktyce zadanie dopiero się rozpoczyna, instruktor nie traci ducha: „Domyślam się, że zrzucenie wagi będzie trwało nieco dłużej… po prostu przytyłem nieco więcej niż planowałem. Jednak jestem pewny, że dzięki determinacji i wsparciu wszystkich eksperyment zakończy się powodzeniem”.