Bez względu na zaawansowanie technologiczne i mody, ciężko będzie przekonać Polaków, żeby te nawyki kulturowe zmienili. Ta presja społeczna (ze strony rodziny i najbliższych) może być tak duża, że młodym ludziom wręcz nie wypada głośno powiedzieć, że w tak szczególnym dniu będą bawili się na Facebooku - mówi Wojciech Borowski, CEO McCann Worldgroup.

Każdego roku setki ludzi deklaruje, że czują się rozczarowani tym, że ich marzenia dotyczące idealnej nocy sylwestrowej nie zrealizowały się. I co roku obiecują sobie, że w tym roku nie ruszą się z domu. McCann Worldgroup postanowiła zapytać Polaków, czy rzeczywiście zamiast wątpliwej jakości prywatki, czy zabawy masowej, wybraliby spędzenie ostatniej nocy w roku wyłącznie ze znajomymi z sieci?

Jak wynika z badania przeprowadzonego w drugiej połowie grudnia, 29% Polaków uważa, że Sylwestra lepiej spędzić w domu na portalach społecznościowych (np. Facebook) niż zmuszać się do zabawy. Dla większości jednak (47%) jest to nie do pomyślenia. Co ciekawe, najwięcej osób z tych, które preferują wirtualnego Sylwestra, to ludzie powyżej 65 roku życia (26%).

Zauważyliśmy też, że aż 73% najmłodszych respondentów (18-24 lata), którzy przez cały rok spędzali większość swojego wolnego czasu w Internecie, deklaruje, że Sylwestra woli poświęcić zabawie w świecie rzeczywistym. Pytanie – czy wynika to z przesytu mediami społecznościowymi, czy z chęci sprostania oczekiwaniom rodziny i przyjaciół, by bawić się w ściśle określony sposób – zastanawia się Wojciech Borowski.

Co natomiast mają zrobić Ci, którzy nie mają pomysłu na spędzenie samotnej nocy sylwestrowej ani na portalach społecznościowych, ani poza domem? Im zawsze pozostaje transmitowane przez YouTube noworoczne odliczanie z Times Square. Albo – tradycyjnie - wieczór spędzony w towarzystwie ulubionego kanału telewizyjnego.