Nie trzeba być człowiekiem bardzo zamożnym, by korzystać ze szczęścia, jakie można zdobyć wydając pieniądze. Zmiana sposobu wydawania, nawet tak małych sum jak pięć dolarów, może w wymierny sposób uczynić cię szczęśliwszym - piszą Elizabeth Dunn i Michael Norton, na łamach "Los Angeles Times".

To, w jaki sposób wykorzystujemy swoje pieniądze ma znacznie większe znaczenie dla naszego szczęścia niż to, ile tych pieniędzy mamy - argumentują autorzy, tłumacząc, że kilkadziesiąt lat badań dowodzi, iż ludzie czują się szczęśliwsi kupując doświadczenia takie jak podróże, koncerty, posiłki dzielone z bliskimi lub przyjaciółmi, niż materialne dobra. Wszystkie te wydatki, które prowadzą do nawiązywania kontaktów, przebywania z ludźmi, dostarczają nam wrażeń, które są głęboko powiązane z naszym poczuciem jaźni i czynią nas tym, kim jesteśmy.

Innymi słowy, niewielkie sumy wydane na piwo ze znajomymi po pracy dają nam więcej szczęścia niż większe pieniądze zainwestowane w wielki telewizor, który będziemy oglądać w samotności - czytamy w kalifornijskim dzienniku.

Również odkładanie pieniędzy na luksusowy dom lub mieszkanie może się okazać gorszą inwestycją - z punktu widzenia naszego "ogólnego zadowolenia z życia" - niż wydatki na życie towarzyskie. Według sondaży kupno wymarzonego domu poprawia naszą satysfakcję z warunków mieszkaniowych, ale nie poprawia satysfakcji z życia - piszą Dunn i Norton.

Badania psychologiczne i eksperymenty przeprowadzone w USA, Kanadzie, Ugandzie i RPA wykazały, że ludzie czują się szczęśliwsi wydając pieniądze na innych, nawet, jeśli chodzi o niewielkie sumy.

Generalnie inwestowanie w kontakty społeczne i życie towarzyskie okazuje się szczególnie istotną wartością dodaną wynikającą z wydawania pieniędzy, ponieważ to kontakty z ludźmi poprawiają naszą kondycję psychiczną i ogólny stan zdrowia - podkreślają autorzy, powołując się na wyniki wieloletnich badań.