Mój krojczy mówi tak: 'nie ma gorszej przymiarki, niż gdy mężczyzna przychodzi z żoną'. Nie powinienem tego mówić, ale to prawda - stwierdził Maciej Zaremba, właściciel najstarszej pracowni krawiectwa miarowego w Polsce. Wtórował mu Wojciech Szarski, znany szerzej jako Macaroni Tomato. Bloger piszący o modzie męskiej wyjaśnił, w jaki sposób panie szkodzą ubiorowi swojego partnera.

O ile kobieta mówi mężczyźnie, by zadbał o siebie, to należy to uznać za coś pozytywnego. Nie podoba mi się jednak, kiedy zaczyna mu komponować garderobę. Panie mają taką tendencję, żeby dobierać kolor koszuli mężczyzny pod kolor swojej torebki. Jest to nagminne podczas ślubów"- uważa Macaroni Tomato. Bloger wspominał, że kobiety proszą go o rady, jak mogą stworzyć ze swoim partnerem zgrany modowy duet. Często dostaje mniej więcej takie maile: 'Mój przyszły małżonek ma taki i taki garnitur, będę mieć fuksję w bukiecie ślubnym, więc jaką mam mu wybrać koszulę?'. Odpowiadam: 'Co ma piernik do wiatraka!' - relacjonuje Szarski.

Pod koniec bloger wystosował apel: "Drogie panie, potrzebujecie po prostu przystojnego, dobrze ubranego mężczyznę, a nie kogoś, kto pasuje do waszych butów czy torebek. Przestańcie myśleć w kategoriach, że jesteście lukrowaną parą z weselnego tortu. Macie być dwoma oddzielnymi bytami".

Zdaniem gości spotkania mężczyźni nie mogą dać się zastraszyć kobieton. Któregoś dnia byłem w sklepie świadkiem takiej oto sytuacji. Zauważyłem młodą parę. Mężczyzna przygląda się kurtkom. Podziwia je. Nagle kobieta mówi do niego: 'Żebyś mi się nie ważył!'. Mężczyzna odwrócił się i natychmiast poszli w innym kierunku - tą anegdotą ze słuchaczami podzielił się Krzysztof Łoszewski, stylista i autor książki "Dress Code. Tajemnice męskiej elegancji". Coraz częściej mężczyźni dbają o swój wygląd, by podobać się kobietom. Jasne, że miło jest sprawić przyjemność drugiej osobie. Przede wszystkim jednak panowie powinni zbudować swój własny styl- twierdził Łoszewski.

O wiele łaskawszy dla pań był Bogdan Szymanik, wydawca książki "Gentleman". Moje doświadczenia są zupełnie inne. Mam szczęście być z kobietą, która ma niezwykle dobry gust. Która zawsze jest pomocna. Często zadaje jej pytania - zdradził dyrektor wydawnictwa Bosz. Nasze kobiety są znacznie lepiej ubrane niż my, co oznacza, że generalnie mają lepszy gust. Oprócz pań, które brutalnie narzucają, byśmy dopasowali któryś z elementów naszej garderoby do ich torebek czy kwiatków, większość z nich potrafi nam nieźle doradzić - podsumował Szymanik.