Elegancja psychodeliczna u Driesa Van Notena, sportowy szyk u Isseya Miyake, sylwetka "geeka" u Krisa Van Assche, romantyczny nieład u Yohjiego Yamamoto, garderoba skórzana u Hermesa czy Victora & Rolfa - podczas zakończonego w niedzielę paryskiego Tygodnia Mody Męskiej projektanci demonstrowali swe indywidualności, a o klienta walczyli proponując innowacyjne rozwiązania.

Dla większości domów mody - kurtki, płaszcze, peleryny, to element centralny kolekcji, podczas gdy pozostałe części garderoby są tylko dodatkiem. Ortalionowe, skórzane, kaszmirowe czy wykonane w melanżu materiałów, okrycia wierzchnie nosi się w przyszłym sezonie m. in. na dwie strony - w zależności od humoru i pogody, jak u Gaultiera.


>>> Jegostrona.pl na Facebooku – polub i bądź na bieżąco >>>


Inne propozycje to obszerne płaszcze, peleryny, a nawet koce, jakby ściągnięte z angielskich czy rosyjskich poetów u Yohjiego Yamamoto, szerokie w ramionach klasyczne płaszcze wełniane i kurtki puchowe u Lanvina, czy eleganckie, układające się wzdłuż ciała płaszcze i marynarki Ann Demeulemeester.

Miłośnicy krojów "slim" będą musieli się natrudzić kompletując garderobę na przyszłą zimę. Spodnie u większości projektantów nabierają bowiem obszerniejszych krojów. Są luźniejsze w kroku i w biodrach, jak wysokie w stanie spodnie proponowane przez Ricka Owensa czy kraciaste i floralne kombinezony marki Qasimi, albo poszerzone, kimonowe spodnie i rybaczki u Krisa Van Assche - zarówno w kolekcji jaką zaprojektował dla Diora, jak i własnej. Luźne, prawie dresowe propozycje Isseya Miyake wykonane w charakterystycznie złożonych w harmonijkę tkaninach, czy spodnie w stylu jodhpur, które w złotej wersji z jedwabiu proponuje Alexis Mabille.

Newspix / Briquet Nicolas

Na panach skłonnych do stylowych szaleństw wrażenie może zrobić elegancka wzorzysta kolekcja Driesa Van Notena, którą sam projektant określa jako psychodeliczną, czy rockowa sylwetka Balmaina.

Klasycznie skrojonych garniturów i prostej sportowej sylwetki należy szukać natomiast u Hermesa, Louisa Vuittona czy Paula Smitha, który w niedzielę, na ostatnim pokazie zaprezentował monochromatyczną kolekcję w granacie, a dwa dni wcześniej odebrał w paryskim ratuszu honorowy medal miasta.

Newspix / Briquet Nicolas

Elegancką sylwetkę w czerni, z dużą przewagą skóry, proponuje zaś Stefano Pilati u Yvesa Saint-Laurenta.