Wybieramy oprawę

Decyzję o zakupie pierścionka rozpoczynamy od wyboru ilości diamentów. Decyzja nie należy do prostych, a wybór jest szeroki: od pavé (10 kamieni) po solitera (1 diament). Według portalu malemen.pl najlepszym wyborem będzie soliter – pojedynczy kamień doskonale odda niepowtarzalność momentu, który chcemy nim uczcić. Wybierając mocowanie diamentu zaoferują ci takie składające się z czterech lub sześciu łapek. Powinieneś wybrać to drugie rozwiązanie, gdyż jest solidniejsze. „Nowoczesny wygląd mają bezłapkowe oprawy naprężeniowe. Wygodniejszą od zahaczających o różne rzeczy łapek jest stosowana z reguły w męskiej biżuterii oprawa bezelowa. Pogarsza ona jednak brylancję” – podaje malemen.pl.

Soliter – pojedynczy kamień

Jeśli zdecydowałeś się na pojedynczy kamień, powinieneś kupić go luzem. Otwiera ci to większe pole wyboru, poza tym osobiście przy pomocy jubilerskiej prześwietlarki możesz sprawdzić, czy kamień ma efekt Kupidyna. To ważne, żeby wybrać właściwy diament - jego wartość stanowi 80 procent ceny pierścionka.

Certyfikowany brylant

W przeciwieństwie do małych diamentów, brylant powinien posiadać certyfikat. Z pośród laboratoriów, które zajmują się wydawaniem tego typu dokumentów najpopularniejsze to: GIA (Gemological Institute of America) oraz HRD (Hooge Raad voor Diamant). Certyfikat podaje informacje na temat szlifu, koloru, czystości i masy kamienia. W odróżnieniu od ekspertyzy, nie zawiera danych na temat wyceny i wystawiany jest wyłącznie dla diamentu luzem.

Kolejne decyzje

Poważnie zastanów się nad wielkością brylantu.  Nie poleca się kupowania zbyt małego brylantu, nie należy także przywiązywać przesadnej wagi do liczby karatów, natomiast to co się liczy to szlif. Przy jego wyborze nie wolno ci pójść na jakikolwiek kompromis. Postęp technologii w tej dziedzinie spowodował, że znalezienie brylantu wysokiej jakości nie powinno ci sprawić dużego kłopotu.

Markowy czy no name?

Powinieneś skupić się na tym co zawarte jest w certyfikacie. Jeśli produkt oceniany jest bardzo dobrze, nie przejmuj się tym, że nie wyprodukowała go znana z reklam w kolorowych magazynach firma. Marka gwarantuje tobie jako konsumentowi wysoką jakość, jednak zbyt mocno wyeksponowane logo firmy może doskonale zepsuć cały urok biżuterii. Poza tym, to zawsze lepiej brzmi, kiedy narzeczona chwali się, że dostała pierścionek od ciebie, a nie od Escady.

Czystość

Wszystko zależy od twojego podejścia. Możesz szukać kamieni nieskazitelnie czystych, możesz zadowolić się tymi, których skazy skutecznie będą ukrywane przez oprawę. Jeśli zdecydowałeś się na szlif schodkowy lub minimalistyczny nie powinieneś decydować się na czystość gorszą niż VS1. W tych wypadkach dużo łatwiej jest dostrzec zanieczyszczenia. Na ogół czystość VS2 jest wystarczająca.

 Kolor

Istotną kwestią jest wybór koloru. Diament powinien być nieskazitelnie biały, jeśli wybiera się biżuterię z platyny lub białego złota. W takim przypadku nawet lekki odcień koloru żółtego sprawi, że diament będzie zbytnio kontrastował z bielą oprawy. Decydując się na tradycyjne złoto nie ma takiego problemu, gdyż żółte złoto podświetla diament od dołu i delikatnie zmienia jego barwę – diament biały i lekko żółtawy przybierają ten sam odcień. Diamenty wykazują fluorescencję przy długofalowym promieniowaniu nadfioletowym, co zgodnie z nomenklaturom AGS podawane jest w skali neglible, medium, strong, very stron. Najlepiej decydować się na diamenty o fluorescencji niższej niż medium.