Hałas dobiega zewsząd. Już nie tylko z radia, telewizora czy zza okna… Hałasuje już nawet internet, wszechobecna reklama i co drugi z twoich znajomych. Ludzie bez względu na rodzaj łączących ich relacji, są gotowi powiedzieć prosto w twarz co o sobie myślą. Jeśli taki atak przemilczysz, odbiorą cię za niewykształconego, nieśmiałego lub pozbawionego… ikry. Według portalu Askmen.com żyjemy w społeczeństwie, które zabija silnych, ale cichych facetów.

Opanowali niezwykłą sztukę krótkiej rozmowy, podczas której używają jedynie poważnych słów, pełni świadomości, że nie pójdą one na marne. Wielu spośród nich wyrosło w rodzinach, w których ojciec tłumaczył, że gadatliwość jest cechą mało męską, a matka podtrzymywała opinię, że „jeśli nie masz nic do powiedzenia, nie odzywaj się w ogóle”. Mimo sprzyjających warunków społecznych, trzymanie buzi na kłódkę wyszło z mody.

Niemęski maruda

Współczesne media promują z goła odmienny typ męskiej osobowości. W miejsce cichego, opanowanego, ale władczego samca alfa, pojawia się marudny, metroseksualny samiec beta. Zjawisku sprzyja rozwój internetu, znacznie ułatwiającego dostęp do informacji, a jednocześnie przyczyniającego się do eskalacji ekspresji komunikatu. Aby zostać usłyszanym musisz krzyczeć. Liczba konkurentów zabiegających o uwagę publiczności rośnie, a w takiej sytuacji nie wolno sobie pozwolić na bycie nijakim, przeciętnym, niewyróżniającym się z tłumu.  Aktorzy, muzycy, celebryci mają świadomość, że uwagę świata zwrócą tylko kontrowersyjne i sensacyjne nagłówki. Według brytyjskiego magazynu, media w tak dużym stopniu wpłynęły na kulturę i świadomość ludzi, że ci obawiają się zatonięcia we wszechobecnym hałasie i sami krzyczą.

Ludzie boją się cichych

Poza faktem, że bycie mężczyzną oszczędnym w słowach nie jest w modzie, ostatnio pojawił się trend znacznie mniej przyjemny.  Cisza, do której doprowadza rozmówca staje się czymś bardzo niekomfortowym, odczytywana jest jako informacja o ignorującym stosunku do rozmówcy lub tematu dyskusji, denerwuje i czyni atmosferę bardziej napiętą. Cichy jest bardzo często odbierany za snoba.

Pozytywne strony gadulstwa

To bardzo dobrze, że ludzie czują swobodę do tego, aby artykułować swoje przekonania i opinię, kiedy wymaga tego sytuacja. Naukowcy obserwujący problem na przestrzeni lat stwierdzają, że małomówność zawsze wiązała się z internalizacją, a brak ekspresji może przyczynić się do wypracowania niewielu satysfakcjonujących relacji - nie tylko damsko-męskich, ale również tych między mężczyznami. Z powodu braku rozmowy cierpią nie tylko związki małżeńskie, ale również męskie przyjaźnie, czy kontakty biznesowe.