John Malkovich zajął się modą męską trzy lata temu, jednak do tej pory jego kolekcje były limitowane i dostępne zaledwie w kilku sklepach na całym świecie. W tym sezonie, przed samymi świętami, aktor-projektant chce jednak trafić do szerszego grona odbiorców. Na centrum działań promocyjnych wybrał stolicę mody - Paryż.

Kolekcja "Technobohemian by John Malkovich" opisana przez aktora jako połączenie stylu "dandysa i bohemy" powstała we Włoszech. Adresowana jest do "współczesnego mężczyzny, który przejmuje się tym, jak wygląda i którego styl jest mocno związany z XXI wiekiem". Będzie ją można kupić w - specjalnym, tymczasowym sklepie marki Opificio JM w Paryżu. Butik będzie działał od 5 do 24 grudnia. W zeszłym tygodniu podobny sklep funkcjonował w Mediolanie.

W sklepie nabyć można garnitury, koszule, krawaty, a także wybór luksusowych dodatków - od biżuterii po perfumy - wszystkie pochodzą z Toskanii i zostały własnoręcznie wybrane przez gwiazdora. Tanio nie jest - garnitur od Malkovicha to wydatek rzędu 600 euro, a koszula kosztuje 150 euro.

Inspiracją dla aktora był bez wątpienia fakt, że jego żona jest Włoszką, a Toskania to częsty kierunek jego podróży. Malkovichowi nie można jednak zarzucić, że jest jednym z tych celebrytów, którzy porywają się na własną kolekcję mody, a nie mają z projektowaniem nic wspólnego. Aktor studiował w młodości projektowanie kostiumów teatralnych, zaś kolekcję "Technobohemian" stworzył razem ze swoim przyjacielem, włoskim projektantem, Ricardo Ramim.

"John od zawsze pasjonował się modą i designem. Inspiruje go świat filmu, teatr i to, co zobaczy na ulicy. Jest szczęśliwy ilekroć ma możliwość przemieszczać się po Paryżu metrem" - powiedziała Liliana Pavesi Serri odpowiedzialna za międzynarodową sprzedaż marki Malkovicha.

Amerykański aktor sam robi rysunki żurnalowe i wybiera tkaniny na swoje ubrania, które następnie szyte są przez Ramiego w szwalni w mieście Prato, które uchodzi za centrum włoskiego przemysłu tekstylnego. Tam również mieści się kwatera główna marki Opificio JM.